Zawody przyszłości. Kim jest wellbeing manager?

06.05.21
clock 5 min.
Kinga Makowska
Zmiany cywilizacyjne, przyspieszone przez pandemię, doprowadziły do znaczącego wzrostu zainteresowania tematem dobrostanu pracowników. Nic więc dziwnego, że coraz więcej organizacji tworzy stanowiska dedykowane temu obszarowi. Czy wellbeing manager to zatem zawód przyszłości czy może efekt chwilowej mody?

Ósma rano, sięgam po zbilansowane pod kątem makroskładników śniadanie, rozkładam matę do jogi, włączając w telefonie tryb samolotowy. Przestrzeń wokół mnie urządzona jest spójnie z trendem hygge. Towarzystwo psa poprawia humor, podobnie jak kojąca muzyka. Witamy w świecie wellness – spopularyzowanym przez media społecznościowe, ale też pokoleniowe zmiany profilu potrzeb konsumentów.

Według McKinsey & Company za rosnącą potrzebą komfortu stoi ogromny rynek, wart obecnie 1,5 kwintyliona (!) dolarów. Jeszcze przed pandemią nie zwracaliśmy jednak uwagi na przepaść pomiędzy rozwiązaniami dostępnymi na rynku konsumenckim a ofertą wellbeing, którą firmy kierowały do swoich pracowników.

Multisport i owocowe piątki stały się memem, a w zestawieniu z niepokojącymi statystykami na temat wypalenia zawodowego, postępujących chorób cywilizacyjnych i niedopasowaniu współczesnych systemów pracy do możliwości pracowników – symbolem wellbeingowej prowizorki. Zmiany nadeszły jednak wraz z pandemią.

Na pierwszy plan zaczęły wychodzić tematy zdrowia psychicznego, tworzenia komfortowych zdalnych biur i równowagi cyfrowej.

W tym momencie wiele firm musiało przyznać się otwarcie: Wiemy, że to potrzebne, chcemy dokonać zmian, ale zwyczajnie nie wiemy, jak to zrobić.

Wzrost zainteresowania jest widoczny w liczbach – globalny rynek organizacyjnego wellbeingu ma w 2028 r. osiągnąć wartość 93,4 miliarda dolarów (link do raportu na ten temat tutaj). Jednak dziś skupimy się nie na finansach, a ludziach – konkretnie well-being managerach i strategicznej roli jaką zaczynają pełnić w organizacjach przyszłości.

Po pierwsze – czym zajmuje się well-being manager?

Najbardziej oczywista odpowiedź to ta najprostsza – odpowiada za wellbeing w organizacji. Wynika z tego jeden ważny fakt: poziom rozwinięcia funkcji wellbeing w firmie jest silnie zależny od dojrzałości procesów pracowniczych, w tym od operacyjnej lub strategicznej roli HR. Jest to informacja potencjalnie kluczowa dla osób rozważających tę ścieżkę kariery – w końcu sprecyzowanie możliwości i oczekiwań pomaga uniknąć rozczarowania.

Wśród najbardziej operacyjnych obowiązków well-being managera mogą się znaleźć:

  • organizowanie eventów,
  • tworzenie i dystrybucja materiałów na temat zdrowia,
  • wprowadzanie i ewaluacja efektywności benefitów.

Tego typu funkcja może łączyć wiedzę z kilku obszarów: od psychologii klinicznej, przez Comp&Ben, po HR Business Partnering.

Od czego więc zacząć, żeby dowiedzieć się, na jakim poziomie są procesy wellbeing w firmie, która nas interesuje? Przede wszystkim warto porozmawiać z działem HR, poznać przykłady projektów i inicjatyw, które były do tej pory realizowane. Dowiedzmy się też o cele biznesowe związane z tym obszarem. Jeżeli zakres obowiązków jest za wąski lub za szeroki jak na nasze kompetencje, nie bójmy się pytać o plan na rozwój w perspektywie kilku lat.

Po drugie – kto może być well-being managerem?

Perspektywa długodystansowca wydaje się być kluczowa, podobnie jak w obszarze transformacji HR czy pracy z kulturą organizacyjną. Nic dziwnego więc, że well-being managerowie wywodzą się głównie z ról HR-owych. Według raportu opublikowanego przez Harvard Business Review, analogicznych specjalizacji dla ról skoncentrowanych na pracownikach jest aż 21: od menedżerów do spraw współpracy między człowiekiem a AI, przez planistów celu organizacyjnego, po analityków sieci międzyludzkich.

W porównaniu z pozostałymi rolami praca wellbeing directora jest mniej zdominowana przez technologię i bardziej nastawiona na kompetencje społeczne, co może być przydatną informacją dla HR-owców obecnie specjalizujących się w procesach miękkich. Zachęcam jednak do spojrzenia na rozwój w tym obszarze nawet szerzej – idealnymi kandydatami do facylitacji krosfunkcyjnych procesów wellbeing wydają się być obecni agile coache czy scrum masterzy. Potencjalnie zainteresowane taką ścieżką kariery będą też osoby działające obecnie po stronie Comp&Ben czy kadr, szukające dla siebie funkcji łączącej kompetencje analityczne i społeczne.

Kiedy well-being manager stanie się popularnym zawodem?

Według wspomnianego wcześniej raportu Harvard Business Review z szukaniem pracy jako wellbeing director warto poczekać do 2025 r. (a nawet chwilę dłużej). Mowa tu o rolach już ściśle strategicznych i zarządzaniu procesami dobrostanu pracowników z wysokiego poziomu menedżerskiego. Do tego punktu prowadzić będą różnorodne projekty z obszaru wellbeing, rozwijane i optymalizowane według potrzeb pracowników. Dlatego też kluczową siłą napędową obszaru staje się analityka, pozwalająca śledzić nie tylko odbiór poszczególnych inicjatyw, ale również analizować powiązania między działaniami wellbeing a satysfakcją z pracy czy zaangażowaniem pracowników.

Wygląda więc na to, że prawdziwe pytanie brzmi nie tyle „Kim jest Well-being Manager?”, a „Kim będzie Well-being Manager w przyszłości?”. Ktoś kto obecnie redefiniuje obszar benefitów, koordynuje proces organizacji pracy hybrydowej, organizuje webinary na temat zdrowia psychicznego już za 5 lat będzie odpowiedzialny za dobrostan pracowników w dosłownie każdym wymiarze potrzeb – od fizycznych przez psychologiczne. Można więc śmiało nazwać go projektantem doświadczeń pracowniczych lub architektem komfortu, który zamienia zwykłe pójście do biura w kompleksowe doświadczenie z marką pracodawcy. Ambitna wizja? Bez wątpienia, jednak to właśnie ambicja przyda się well-being managerom w przyszłości w tych zmiennych, pełnych wyzwań czasach.

Przeczytaj również: