Jakie zawody mogą zniknąć z rynku pracy?

07.06.22
clock 4 min.
Marlena Charlińska
Coraz więcej pracowników jest otwartych na przebranżowienie. W ostatnich dwóch latach było to podyktowane najczęściej trudną sytuacją związaną z pandemią. Dzisiaj coraz częściej myśl o zmianie napędzana jest przez rozwój nowych technologii i ich wpływ na rynek pracy.

Bill Gates powiedział kiedyś: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważał i tak, by mogła stać się częścią codziennego życia”. Ostatnie lata przyniosły niezwykle szybki rozwój technologii. Niczym w słynnym serialu Black Mirror technologia zaczęła stawać się codziennością i coraz częściej zaczęło pojawiać się pytanie: jak bardzo nowe technologie zmienią nasze życie i jak duży wpływ będą mieć na otaczającą rzeczywistość, w tym również rynek pracy?

Odpowiedź na to pytanie próbowali odnaleźć m.in. autorzy strony internetowej Will Robots Take My Job?, tworząc narzędzie do weryfikacji stopnia ryzyka automatyzacji. Narzędzie zostało stworzone w na podstawie opracowania Uniwersytetu Oksfordzkiego z 2013 r., w którym specjaliści oszacowali prawdopodobieństwo komputeryzacji dla 702 zawodów. Jego wyniki skłaniają do refleksji nad przyszłością rynku pracy.

Zawody zagrożone nowymi technologiami i większą automatyzacją

Jak się okazuje jednym z najbardziej zagrożonych zawodów jest operator maszyn produkcyjnych (m.in. do produkcji obuwia czy farbowania tkanin). W tym wypadku ryzyko automatyzacji oszacowane zostało od 93 do 96%.

W rankingu zagrożonych zawodów wysokie miejsce zajęły również takie profesje jak:

  • telemarketerzy (95%),
  • konsultanci telefoniczni (94%),
  • kasjerzy (89%),
  • kurierzy (88%),
  • pracownicy centrali i sekretarki (83%).

Z kolei do najmniej zagrożonych zakwalifikowane zostały takie zawody, jak: terapeuci zajęciowi, producenci i reżyserzy, fizjoterapeuci, psycholodzy kliniczni oraz prawnicy.

Zmiany tu i teraz

Coraz więcej sklepów, szczególnie w okresie pandemii, otworzyło się na możliwość korzystania z kas samoobsługowych. Mając kilka produktów w koszyku, chętniej wybieramy opcję samoobsługi, ponieważ przyspiesza to zrobienie zakupów, jednak kasy samoobsługowe nie są tak popularne wśród osób starszych, choć to prawdopodobnie będzie się również zmieniać.

Kasy samoobsługowe to tylko jeden z przejawów automatyzacji. W tym obszarze niektóre markety poszły o krok dalej i zdecydowały się na otwarcie sklepów samoobsługowych. Klient wchodzi do takiego sklepu za pomocą aplikacji i rozlicza zakupy samodzielnie. Sklepy samoobsługowe są czynne nawet 24 godziny.

Zmiany zachodzące na rynku potwierdza również ostatnie opracowanie World Economic Forum. Jak czytamy w prognozach przedstawionych w analizie Pearson, w przyszłości może zniknąć nawet 20% zawodów.

Jakie zawody są zagrożone? Według Pearson w grupie ryzyka znajdują się:

  • pracownicy administracji,
  • sprzedawcy, w tym głównie kasjerzy,
  • specjaliści ds. finansów, którzy wykonują powtarzalne czynności.

W strefie zagrożenia są więc głównie te zawody, które z racji regularnego charakteru mogą zostać łatwo zautomatyzowane.

Jak zmienić zawód?

Warto już teraz zastanowić się nad ewentualnym poszerzeniem swoich kompetencji. Dzisiaj coraz bardziej cenione są elastyczność, adaptacyjność, znajomość rozwiązań cyfrowych, jak i chęć rozwoju oraz kreatywność. Na rynku bogata jest oferta szkoleń, kursów zawodowych, studiów podyplomowych, ale też nie brakuje darmowych materiałów edukacyjnych.

Zmiany można zatem rozpocząć od poszerzania wiedzy we własnym zakresie. Do zmian zawodowych można podejść również w projektowy sposób i wykorzystać w tym celu chociażby technikę design thinking. Jest to metoda nie tylko wspierająca w zaplanowaniu poszczególnych działań, ale również motywująca do ich przetestowania zanim zostaną wdrożone. Pozwala zidentyfikować swoje mocne i słabe strony, poddać refleksji i weryfikacji wyobrażenie o danym zawodzie.

Jakie branże będą zatrudniać?

Na jaką branżę warto postawić w przyszłości i które sektory mogą przejawiać wzrost zapotrzebowania na pracowników?

Według raportu Pearson do takich obszarów należą m.in. edukacja, ochrona zdrowia, sektor publiczny, branża sportowa i fitness, branża terapeutyczna, ale również zawody kreatywne, cyfrowe, projektowe i inżynierskie. Szansę na wzrost mają również architekci i specjaliści od zielonej rewolucji, którzy skorzystają na zwiększonej urbanizacji i zainteresowaniu zrównoważonym rozwojem. Znając potencjalne kierunki transformacji rynku pracy, warto już teraz przygotować się na nadchodzące zmiany.

Źródła: