7 sposobów na stres podczas rozmowy kwalifikacyjnej

27.05.21
clock 6 min.
Patrycja Polaczuk-Rutkowska
Zmiana lub utrata pracy oraz wiążący się z tym proces poszukiwania nowego zatrudnienia znajdują się na liście najbardziej intensywnie działających stresorów. Nic więc dziwnego, że rzadko kto podchodzi do rozmów kwalifikacyjnych z zupełnym spokojem. Tym bardziej, jeśli gra toczy się o upragnioną posadę. Na szczęście uczucie obezwładniającego stresu można zniwelować, stosując kilka sprawdzonych metod.

Widzisz wyciągniętą do uścisku rękę rekrutera i chcesz się przywitać, ale czujesz, że Twoje dłonie są nieprzyjemnie wilgotne. Chcesz odpowiedzieć na pytanie o Twoje ostatnie doświadczenie zawodowe, ale w gardle czujesz wielką gulę, która powoduje, że każde słowo wypowiadasz z trudem, łamiącym się głosem. W dodatku zapominasz, jak się nazywał Twój poprzedni pracodawca, a wychodząc z gabinetu rozmówcy, nerwowe roztargnienie powoduje, że zostawiasz tam swoją teczkę z dokumentami…

Tak z pewnością nie zachowuje się ktoś odporny na sytuacje stresujące. Jednak wcale nie musi być to Twoja prawdziwa postawa, bo są spore szanse na to, że pomimo stresu podczas rekrutacji, poradzisz sobie z obowiązkami zawodowymi, nawet jeśli będą generowały wysoki poziom kortyzolu. Niestety towarzyszący nam w trakcie spotkania o pracę stres, może mocno zniekształcić nasz obraz w oczach rekrutera i osłabić pozycję na liście potencjalnych kandydatów.

Ważne więc, żeby wiedzieć, jak zapanować nad nerwami w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, bo w przypadku rekrutacji, dobre pierwsze wrażanie ma się zazwyczaj okazję zrobić tylko raz.

Po pierwsze – przygotuj się

Rzetelne przygotowanie się do rozmowy wzmocni pewność siebie i zagwarantuje większy spokój wewnętrzny. Zrób szczegółowy research na temat firmy, zaczynając od sprawdzenia jej strony internetowej. Przejrzyj ostatnie projekty, informacje o produktach i usługach, historię organizacji oraz dowiedz się, kim są jej klienci. Odwiedź również firmowe profile w mediach społecznościowych.

Ważne, żeby dokładnie przestudiować treść ogłoszenia o pracę. Jakie pracodawca stawia wymagania, jakie będą obowiązki przyszłego pracownika i jeśli Twoje doświadczenie zawodowe na to pozwala, spróbuj to wszystko odnieść do swojej historii zatrudnienia. Spisz ważne projekty oraz kluczowe zadania, którymi możesz się pochwalić.

W internecie z łatwością znajdziesz przykładowe pytania, pojawiające się na rozmowach rekrutacyjnych. Nie przejmuj się, że są takie oklepane – po prostu przygotuj odpowiedzi na nie i poćwicz swoje kwestie przed lustrem. Zrób symulację rozmowy kwalifikacyjnej. To naprawdę pomaga.

Po drugie – oddychaj

Na ostatnim webinarze OLX Praca „Komunikacja dopasowana do potrzeb kandydata” Kasia Tang, która szkoli rekruterów z zakresu wyszukiwania kandydatów oraz zajmuje się employer brandingiem, powiedziała o bardzo ważnej, ale jednocześnie niezwykle prostej rzeczy, która pomaga znacznie rozładować kotłujące się w nas nerwy, a mianowicie o oddychaniu. Tuż przed rozmową, a nawet w jej trakcie – nim się przedstawisz – weź dwa głębokie wdechy i wydechy.

Warto również zastosować ćwiczenia oddechowe na kilka dni przed spotkaniem, a najlepiej jest wprowadzić je do swojej codziennej rutyny. Świadome i spokojne oddychanie pomaga poukładać myśli, odprężyć się i poczuć wewnętrzną siłę. To nie czary, a naprawdę potrafi zdziałać cuda!

Po trzecie – zjedz coś

Masz ściśnięty żołądek i niczego nie przegryziesz tuż przed rozmową? To zrozumiałe, ale postaraj się zjeść coś pożywnego i zrezygnuj z kawy – nie potrzebujesz dodatkowego bodźca w postaci kofeiny. Twój żołądek pod pływem stresu może zacząć o sobie głośno przypominać w trakcie spotkania, a to naprawdę nie jest komfortowe uczucie. Taka sytuacja tylko niepotrzebnie spotęguje Twój stres.

A jeśli jesteśmy jeszcze w temacie picia i jedzenia, to gdy przed rozmową rekruter zaproponuje Ci jakiś napój, nie wahaj się poprosić o niegazowaną wodę. Może się przydać, kiedy na moment zaschnie Ci w gardle z emocji.

Po czwarte – pamiętaj, że po drugiej stronie jest człowiek…

…i jest on Tobą zainteresowany, bo w przeciwnym wypadku, raczej nie doszłoby do Waszego spotkania. To nie jest Twój wróg. Czasami pomaga głośne przyznanie się w trakcie spotkania do bycia w stresie. To rzecz normalna i jak najbardziej zrozumiała. Takie zachowanie pokazuje również Twoją dojrzałość i świadomość. Możesz spróbować krótkiego small talku z rekruterem. Nie bój się swobodnie odpowiadać na pytania o dojazd czy samopoczucie. Taka krótka wymiana zdań pomaga rozładować napięcie.

Po piąte – nie spóźnij się

Nie dokładaj sobie kolejnego powodu do stresu! Nie ważne, czy spotkanie odbywa się w firmowym biurze czy przed komputerem, spóźnianie jest bardzo źle widziane, a ponadto podnosi adrenalinę – nie tylko osobie rekrutowanej. Tak więc sprawdź łączę internetowe, przygotuj stosowne ubranie (tak, na rozmowie online również), zadbaj o ciche i spokojne miejsce do rozmowy, a jeśli spotkanie odbywa się na mieście – sprawdź dojazd i nie wahaj się skorzystać z taksówki. Grunt to być na czas.

Po szóste – uważaj na bodźce

Udało się, brak opóźnień i już tylko 10 minut dzieli Cię od rozmowy kwalifikacyjnej, a Ty w pełnej gotowości czekasz. Zamiast scrollować informacje w komórce, wysyłać zaległe wiadomości albo sprawdzać, co tam słychać w mediach społecznościowych, wycisz swój telefon i go schowaj. Elektroniczne bodźce bardzo obciążają, dezorientują i rozpraszają, a Ty w tym momencie masz się skupić na ważnej rozmowie. Lepiej zamknij oczy i oddychaj albo popatrz przez okno i pomyśl o czymś odprężającym. Przywołaj dobre, pozytywne myśli.

Zamiast scrollować informacje w komórce, wysyłać zaległe wiadomości albo sprawdzać, co tam słychać w mediach społecznościowych, wycisz swój telefon i go schowaj.

Znane jest Ci pojęcie stresu cyfrowego? Jeśli nie, to zachęcam do przeczytania ciekawego artykułu na ten temat. Naprawdę nie potrzebujesz dodatkowego źródła stresu. Spokojnie, świat się nie zatrzyma, jeśli przez kolejną godzinę nie sprawdzisz poczty.

Po siódme – uśmiechnij się!

Najważniejsze jest pozytywne nastawienie. Banał i oklepany frazes? Możliwe, ale działa. Jeśli odczuwasz silny stres przed rozmową, spróbuj go rozładować uśmiechem. Uśmiechnij się przed lustrem do siebie i powiedz sobie, że będzie ok. A potem, kiedy już staniesz oko w oko z rekruterem, uśmiechnij się ponownie i przywitaj. Przełamiesz pierwsze lody. Utrzymuj kontakt wzrokowy z rozmówcą, skup się i aktywnie bierz udział w rozmowie. I pamiętaj – rozmowa kwalifikacyjna to… rozmowa. Nie pozwól, żeby rekruter – w oczekiwaniu na Twoją inicjatywę i dłuższą wypowiedź – prowadził monolog. Bo to Ty masz się świetnie zaprezentować i sprzedać w możliwie najlepszy sposób.

O tym, jak się dobrze zaprezentować na rozmowie kwalifikacyjnej możesz przeczytać TUTAJ.