Zawirowania na rynku pracy. GUS publikuje dane

28.07.22
clock 4 min.
Patrycja Polaczuk-Rutkowska
Główny Urząd Statystyczny opublikował dane, które pokazują, że coraz więcej osób podejmuje aktywność zawodową. Bardzo duży wzrost zanotowano w takich branżach, jak informacja czy komunikacja. Więcej zatrudnionych pracowników odnotowano również przy działalności profesjonalnej, technicznej oraz naukowej. Jednocześnie wielu pracowników aktywnie szuka nowego pracodawcy m.in. z uwagi na rosnące koszty życia.

Według danych GUS pod koniec 2021 r. liczba pracujących wynosiła 15 mln. W porównaniu z analogicznym okresem w roku poprzednim, stanowi to wzrost o 1,6%. Wciąż liderem, jeśli chodzi o największą liczbę pracujących pod koniec ubiegłego roku, było przetwórstwo przemysłowe (jak podaje Główny Urząd Statystyczny, branża ta zatrudnia 18,9% ogółu pracujących w gospodarce narodowej).

Ponadto pracodawcy, którzy wcześniej wstrzymali rekrutacje lub zdecydowali się na zwolnienie części załogi z powodu pandemii COVID-19, ponownie zaczęli zatrudniać.

Jak podaje GUS, zwiększenie przeciętnego zatrudnienia w marcu 2022 r. było także efektem przyjmowania pracowników sezonowych oraz powrotu do pracy osób z urlopów bezpłatnych. Jednocześnie największy spadek liczby pracujących odnotowano w branżach związanych z górnictwem oraz działalnością finansową i ubezpieczeniową.

Wielka rotacja wciąż trwa

Obok wzrostu zatrudnienia, nadal wysoko utrzymuje się tendencja do rezygnowania z posady po to, by poszukać lub rozpocząć współpracę z lepszym pracodawcą. Według badania EY „Przedsiębiorstwa w Polsce wobec pandemii COVID-19” aż 36% ankietowanych aktywnie szuka nowego miejsca pracy, a 44% na poważnie rozważa zmianę pracodawcy. Ponadto aż 65% poszukujących decyzję o zmianie motywuje potrzebą wyższych zarobków.

Jednocześnie 68% pracodawców potwierdza, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się rotacja pracowników w ich organizacjach. Jednak wciąż wiele firm niechętnie podchodzi do zmian i pomimo tego, że pracownicy otwarcie deklarują chęć współpracy w trybie hybrydowym lub zdalnym, pracodawcy mocno ograniczają tę formę zatrudniania.

Nie tylko niesatysfakcjonujące zarobki czy niechęć do elastycznej współpracy skłaniają specjalistów do szukania nowych pracodawców. Coraz więcej pracowników jest po prostu świadomych swoich kompetencji, tego, co chcą osiągnąć i w jakiej kulturze organizacyjnej wolą pracować. Dotyczy to przede wszystkim osób z wyższym wykształceniem i bogatym doświadczeniem zawodowym.

Pracodawco, zadbaj o pracowników

Już teraz niemal 35% przedsiębiorstw boryka się z problemem, jakim jest brak wykwalifikowanych pracowników. Nie pomaga fakt, iż nasze społeczeństwo starzeje się w tempie wręcz ekspresowym.

Jeśli więc pracodawcy nie przemodelują polityki personalnej po to, by zatrudniać osoby 50+ lub nie dostosują się do oczekiwań pracowników – zwłaszcza tych, na pozycjach specjalistycznych – w niedalekiej przyszłości mogą mieć jeszcze większy problem z obsadą stanowisk. I warto pamiętać też o tym, że praca zdalna umożliwia ekspertom współpracę z pracodawcami na całym świecie.

Zmiany nie muszą oznaczać ogromnej rewolucji w funkcjonowaniu firm. Pracownicy oczekują przede wszystkim zadbania o komfort ich pracy oraz poczucie bezpieczeństwa, możliwość wykonywania obowiązków z domu czy poszanowania ich prywatnego czasu.

Pandemia była i wciąż jest groźna nie tylko z powodu samej choroby, ale również tego, jak negatywny skutek psychiczny wywarła na pracujących, pogłębiając np. problem wypalenia zawodowego. Wiele firm dostrzegło w tym poważne zagrożenie i zadbało o zdrowie psychiczne swoich pracowników. Spotkania z psychologiem czy psychiatrą, warsztaty z technik relaksacyjnych lub też umożliwianie wyjazdów w ramach tzw. workation – nie tylko indywidualnie, ale również całymi zespołami – z pewnością działają na korzyść zarówno samych beneficjentów, jak i pracodawców.

Na temat zdrowia psychicznego pracowników w czasie pandemii możesz przeczytać m.in. TUTAJ.

Wynagrodzenia nie rosną tak szybko jak inflacja

Inflacja rośnie, co niestety napędza tzw. spiralę cenowo-płacową. Na czym to polega? Rosną ceny produktów i usług, co z kolei jest powodem oczekiwań pracowników względem wysokości wypłat. Wynagrodzenia rosną (choć stosunkowo powoli), ale pracodawcy wyrównują to, podnosząc ceny produktów i usług z własnej oferty.

Jak podkreślają analitycy, wynagrodzenia nie rosną tak szybko jak inflacja. Wyniki badań GUS wskazują, że przeciętne, miesięczne wynagrodzenie ogółem (brutto) w przedsiębiorstwach w kwietniu tego roku wyniosło 6626,95 zł. W porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosło ono o 14,1%, jednakże tendencja wzrostowa zaczyna mocno hamować. Już teraz eksperci zapowiadają silne spowolnienie koniunktury na przełomie lat 2022–2023.

Rynkiem pracy rządzi spora niepewność. Dla pracodawców wyzwaniem jest nie tylko inflacja, ale również rosnące oczekiwania pracowników, którym niełatwo sprostać, ale warto podejmować działania w tym kierunku. Pandemia rozpoczęła ogromną rewolucję, a obecna sytuacja ekonomiczna dokłada nam tylko kolejne wyzwania.