Nie samą pracą człowiek żyje, czyli jak rozpoznać pracoholika

12.08.20
clock 6 min.
Marlena Charlińska
Zabieranie pracy do domu, poświęcanie jej większości swojego czasu, rezygnowanie z urlopu i perfekcjonizm – zestaw cech idealnego pracownika? Niekoniecznie. Pracoholizm to choroba i nie należy jej lekceważyć. Dzień Pracoholika, obchodzony 12 sierpnia, jest dobrą okazją do przemyśleń na ten temat.

Gloryfikacja sukcesu, osiągnięcia w karierze zawodowej, nieustanny rozwój to cechy, którymi naznaczone są nasze czasy. Social media, niegdyś służące rozrywce, dzisiaj to głównie narzędzia biznesu, które nieustannie bombardują nas reklamami dotyczącymi szkoleń, ofertą nowych systemów, technik, aż ciężko nadążyć i przetworzyć ten natłok informacji.

Dziś każdy musi odnosić sukces, być specjalistą. Dzielenie się informacjami o porażce nie jest trendy. To bardzo przytłaczające i łatwo się w tej wizerunkowej spirali pogubić. Dodatkowo nowoczesne technologie, mnogość kanałów komunikacyjnych, a także możliwość pracy z domu powodują, że zaciera się granica między pracą a domowym zaciszem. Każdy jest łatwo dostępny, jeśli nie przez telefon, to przez e-mail, messengera lub inny komunikator. Te wszystkie czynniki mogą przyczynić się do pojawienia się niepokojących objawów, które mogą sygnalizować początek choroby, jaką jest pracoholizm.

Nie każdy entuzjasta pracy to od razu pracoholik

Jak możemy rozpoznać, czy ktoś przejawia symptomy pracoholizmu? Czy każda osoba, która zostaje dłużej w pracy lub się w nią angażuje, jest od niej uzależniona? Oczywiście, że nie. To, że ktoś zostaje po godzinach może oznaczać, że ma problem z organizacją czasu pracy i musi rozwijać umiejętność zarządzania nią. To, że ktoś bardzo angażuje się w swoje obowiązki, może oznaczać, że lubi swoją pracę, stąd ogromne zaangażowanie. Podstawą pracoholizmu jest zaburzenie równowagi między pracą a innymi sferami życia oraz utrata kontroli nad własnym zachowaniem na skutek wewnętrznego przymusu jej wykonywania. Jakie są więc symptomy tego uzależnienia?

Pracoholik szuka i wyznacza sobie coraz trudniejsze cele, jest nienasycony i ciągle szuka adrenaliny.

Osoba uzależniona od pracy zaniedbuje inne sfery życia, jak: rodzinę, kontakty społeczne. Przecież spotkania z przyjaciółmi wymagają czasu, a taka osoba żyje w nieustanym pośpiechu i nie może poświęcać go na trywialne przyjemności. Tym bardziej nie może relaksować się w trakcie urlopu, więc podczas wakacji nierzadko znajdziemy pracoholika z telefonem czy laptopem w ręku. Pracoholicy to często też perfekcjoniści z silną potrzebą kontroli. Nikomu nie ufają i za nic na świecie nie oddelegują zadań swoim pracownikom, muszą przecież być niezastąpieni w pracy. Praca dla osoby cierpiącej na ten rodzaj uzależnienia jest jak substancja psychoaktywna.

Pracoholik jako pracownik

Czy zatem pracoholik to idealny pracownik? Niekoniecznie. Pracoholicy mogą negatywnie oddziaływać na zespół i przyczyniać się do powstawania konfliktów. Wyobraźmy sobie, że mamy kolegę lub koleżankę, która za sprawą swojego uzależnienia nie potrafi uszanować naszej prywatności, wolnego czasu. Wydzwania do nas, wysyła e-maila w trakcie naszych wakacji lub organizuje spotkania pod koniec czasu pracy, kiedy powinniśmy na przykład odebrać dziecko ze szkoły lub mamy zaplanowane inne aktywności, jak się wtedy czujemy?

Jeszcze gorzej, kiedy pracoholikiem jest szef działu. Czy taki kierownik będzie dobrym liderem, czy będzie motywować zespół, dzwoniąc do swoich pracowników w trakcie weekendu i oczekując wykonania zadania na poniedziałek rano? Czy zespół, który codziennie musi zostawać po godzinach (skoro szef jeszcze nie wyszedł z pracy, to tym bardziej jego pracownicy nie powinni), będzie bardziej wydajny i zaangażowany? Raczej nie.

Tego typu zachowania będą wywoływać w zespole narastającą frustrację, która w ostatecznym rozrachunku może doprowadzić do utracenia przez organizację ważnego i kompetentnego pracownika. Oczywiście w każdej pracy zdarzają się sytuacje wyjątkowe, które wymagają pełnej mobilizacji i nadgodzin, ale to powinien być wyjątek, a nie norma. Zachowanie równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym jest niezmiernie ważne dla naszego zdrowia i powinno być szanowane przez pracodawcę.

Identyfikacja pracoholika

Możemy w takim razie zastanawiać się, czy jesteśmy w stanie już na etapie rekrutacji zweryfikować, czy nasz kandydat to pracoholik? Możemy przygotować kompetencyjny test sytuacyjny, w którym opiszemy przykładową sytuację, i poprosimy kandydata o opowiedzenie nam, jak by postąpił, jaką drogę by obrał i na tej postawie ocenić, czy wpisuje się on w kulturę organizacji i jej wartości.

Musimy mieć na względzie, że pracoholizm to zaburzenie psychiczne i do jego właściwego zdiagnozowania niezbędny jest szczegółowy wywiad z osobą, u której podejrzewa się takie uzależnienie. Rekruter nie posiada takich kwalifikacji i też identyfikowanie takiego problemu nie leży w jego gestii. Najbardziej kompetentnymi osobami do przeprowadzenia takiego wywiadu i postawienia diagnozy są certyfikowani specjaliści terapii lub psychoterapii uzależnień. Podstawową formą leczenia jest psychoterapia.

Pracownik powinien wiedzieć, że może prosić o pomoc, gdy czuje, że ma za dużo obowiązków, jest przepracowany, a jeśli pełni stanowisko menedżerskie, że może oddelegować część zadań członkom zespołu. Warto regularnie rozmawiać z zespołem na temat realizowanych zadań, by odpowiednio wcześnie wychwycić niepokojące sygnały. Sami w trakcie urlopu spróbujmy oderwać się od telefonu, wyłączyć powiadomienia i rzeczywiście wykorzystać czas wakacji na odpoczynek i edukujmy pracowników, by również tak postępowali.

Jeśli zainteresował Ciebie temat pracoholizmu lub obserwujesz u siebie jego symptomy, to zachęcam do odwiedzenia poniższej strony internetowej, na której nie tylko znajdziesz szczegółowe informacje dotyczące choroby, lecz także możesz skorzystać z telefonu zaufania, pod którym otrzymasz niezbędną pomoc: https://www.uzaleznieniabehawioralne.pl/pracoholizm/pracoholizm-przyczyny-objawy-leczenie/.