Najpopularniejsze narzędzia i rozwiązania ostatnich tygodni

18.05.20
clock 5 min.
Marlena Charlińska
Izolacja społeczna, wstrzymanie wybranych usług spowodowało, że na popularności zyskały niektóre narzędzia i trendy. Niewątpliwie kluczowym i najbardziej namacalnym trendem stała się wirtualizacja wielu obszarów życia. W wyniku wprowadzonych obostrzeń firmy musiały dojrzeć do zmian organizacji pracy i otworzyć się na możliwości przeniesienia procesów na formę online.

Wiele przedsiębiorstw zdecydowało się w całości lub części umożliwić swoim pracownikom pracę z domu. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie odpowiednie narzędzia. Głównym wyzwaniem, przed jakim stanęły firmy, to kwestia komunikacji i zapewnienia prawidłowego przebiegu informacji.

Nowa forma komunikacji

Bardzo popularne stały się różnego rodzaju komunikatory, które pozwalają na prowadzenie zdalnej komunikacji, pracy w zespołach rozproszonych czy zarządzanie projektami. Firmy zdecydowały się na korzystanie z takich rozwiązań, jak np. Google Teams, Hangouts, Skype, Messenger oraz Zoom. Ten ostatni zdecydowanie prześcignął swoich starszych kolegów, jeśli chodzi o liczbę nowych użytkowników. Aplikacja Zoom w App Store i Sklepie Play jest na drugim miejscu i ustępuje popularnością tylko TikTokowi. Instalowana jest 3,7 razy częściej niż Skype i 8,6 razy częściej niż Hangouts.

W wielu firmach zdecydowano się przenieść proces rekrutacyjny na formę online. Przeglądając ogłoszenia o pracę, można zauważyć przy dużej liczbie ofert adnotację, że rekrutacja odbywa się właśnie w formie zdalnej, co jeszcze jakiś czas temu nie było aż tak popularną metodą. Dzięki takiemu rozwiązaniu niezbędne procesy rekrutacyjne, pomimo epidemii, mogły być realizowane.

Przeniesienie działalności organizacji i jej procesów na tryb zdalny uzmysłowiło wielu firmom, że zastosowanie takiego rozwiązania może przynieść wiele korzyści dla przedsiębiorstw, jak np. oszczędności na podróżach służbowych czy wynajmie powierzchni biurowej i związanych z tym opłatami. Oszczędności to jednak nie wszystko. Umożliwienie pracy z domu z pewnością wpłynie na zmianę nastawienia względem pracy zdalnej. Wielu pracodawców, którym wcześniej nie mieściło się to w głowie miało szansę przekonać się, że nie taki diabeł straszny, a w tak trudnej sytuacji takie rozwiązanie może nawet uchronić przedsiębiorstwo przed turbulencjami w organizacji pracy

E-learning

Drugim trendem, który przybrał na sile, jest zdalne nauczanie. O ile sam e-learning nie jest niczym nowym, bo już od dawna w internecie można było znaleźć szkolenia w takiej formie, to z pewnością dla szkolnictwa ta forma nauczania stanowi pewną rewolucję systemową. Epidemia niewątpliwie zmusiła do zastosowania innych rozwiązań niż dotychczas, jak chociażby nagrywanie lekcji w formie filmików na YouTube. Być może niektóre z rozwiązań zostaną włączone do kanonu nauczania. Również uczelnie wyższe zmuszone zostały do przeniesienia swojej działalności na formę zdalną. W wielu z nich udało się przeprowadzić nie tylko zajęcia w formie online, lecz także obronę prac dyplomowych.

Wielu uczelniom udało się przeprowadzić nie tylko zajęcia w formie online, lecz także obronę prac dyplomowych.

Oczywiście nie da się przenieść wszystkiego na taki tryb, ponieważ zajęcia praktyczne, laboratoria czy praktyki zawodowe muszą mieć charakter bezpośredni. Biorąc jednak pod uwagę trudną i niespodziewaną sytuację, uczelnie pokazały, że są w stanie przystosować się do nowej formy nauczania i niewykluczone, że może niektóre z rozwiązań pozostaną z nimi na stałe.

Boom na webinary i kursy

Prawdziwy urodzaj przechodzą też różnego rodzaju webinaria. Praktycznie na każdym kroku jesteśmy bombardowani propozycjami poszerzania swojej wiedzy i umiejętności właśnie w formie zdalnej. Czas epidemii to paradoksalne dobry moment na zdobywanie nowych kompetencji. Epidemia zmieni sytuację rynku pracy nie tylko pod względem zwiększonej liczby osób, które utracą pracę, ale też potrzeb rynkowych. Może pojawić się popyt na nowe zawody i umiejętności.

Na uwagę zasługują na przykład takie portale jak: Udemy.com lub Strefakursow.pl, które oferują całą gamę kursów w przystępnej cenie. Już od 34 zł możemy zapisać się na kurs finansów czy nauczyć się podstaw Scrum i Agile. Kategorii kursów jest bardzo wiele od programowania przez szeroko pojęty biznes po fitness i trening.

Nowe przyzwyczajenia konsumenckie

Istotne zmiany zaszły też w gastronomii, która za sprawą wprowadzonych obostrzeń jeszcze do niedawna zmuszona była do zamknięcia lokali i sprzedaży tylko na wynos. Wiele restauracji przeniosło swój biznes na platformy do zamawiania online, jak Pyszne.pl. Nawet restauracje o charakterze finediningowim zdecydowały się na przeniesienie części swojej oferty lub po prostu zmieniły nieco profil i dały możliwość zamawiania dań właśnie w ten sposób.

Sklepy spożywcze również wyszły naprzeciw potrzebom klientów. Oczywiście wcześniej wiele z nich umożliwiało robienie zakupów online, ale to zawsze wiązało się zamawianiem ich na konkretny dzień i przedział czasowy, a przecież czasami konsumenci potrzebują danego produktu możliwie najszybciej. Niektóre ze sklepów postanowiły więc wyjść tej potrzebie naprzeciw. Biedronka i Carrefour zdecydowały się na kooperację z rosnącym na popularności Glovo. Jest to aplikacja, która pozwala zrobić zakupy z dowozem nieprzekraczające dziewięciu kilogramów. Po złożeniu zamówienia czasami w zaledwie godzinę produkty trafiają do odbiorcy. Dodatkowo cała transakcja odbywa się z zachowaniem bezkontaktowej obsługi, więc jest bezpieczna, co stanowi ogromny plus w obecnej sytuacji.

Ostatnie tygodnie mogą niewątpliwie wpłynąć na nasze przyzwyczajenia dotyczące wykonywanych obowiązków czy spędzania wolnego czasu. Być może część z wprowadzonych zmian zostanie z nami na dłużej.

Źródła: