Kurier czy pracownik? Nowa dyrektywa zmieni zasady gry na rynku pracy platformowej

Czym jest praca platformowa?

Praca platformowa to forma zatrudnienia, w ramach której firmy, lub osoby używają platformy internetowej, by dotrzeć do innych firm, lub osób w celu rozwiązania konkretnych problemów lub wykonania konkretnych usług. Robią to w zamian za opłatę. Osoby te wykonują szereg różnorodnych zadań, bezpośrednio lub zdalnie. Mogą to być dostawy, tłumaczenia, wprowadzanie danych, opieka nad dziećmi i osobami starszymi czy usługi taksówkarskie. Praca platformowa to na ogół dodatkowe źródło dochodu.

W branży tej notuje się szybki rozwój. Według danych Komisji Europejskiej między 2016 a 2020 r. sektor ten zanotował aż pięciokrotny wzrost dochodów! Największe dochody generuje sektor dostaw i sektor usług taksówkarskich. W Unii Europejskiej działa teraz około pół tysiąca takich platform. Jeszcze kilka lat temu pracowało za ich pośrednictwem niespełna 30 mln osób. Szacunki unijnych urzędników mówią, że w 2025 r. ta liczba może dojść do ok. 43 mln. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie zmian, które zapewnią osobom wykonującym taką pracę należytą ochronę prawną.

Czy PIP ma uprawnienia kontrolne w stosunku do kurierów aplikacji?

Państwowa Inspekcja Pracy jest organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów dotyczących legalności zatrudnienia i innej pracy zarobkowej w zakresie określonym w ustawie. Działania Inspekcji mogą dotyczyć oceny zasad i warunków zatrudnienia w ramach stosunku pracy, a także – w bardzo ograniczonym zakresie – świadczenia pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. I tu dochodzimy do pierwszego ważnego aspektu pracy wspomnianych kurierów. – Z naszych doświadczeń wynika, że obecnie praca za pośrednictwem platform cyfrowych w Polsce zazwyczaj nie odbywa się na podstawie umów o pracę. Czasem przybiera formę prawną samozatrudnienia i to nierzadko pozornego, a częściej jej podstawą są różne umowy np. dotyczące użyczenia środka transportu, które formalnie nie zakładają świadczenia pracy, ale stanowią podstawę do dokonywania przelewów finansowych. Mając też na uwadze nierzadko obecny w takich przypadkach łańcuch pośredników, trudno jest dociec, kto jest de facto zleceniodawcą usługi np. kurierskiej – tłumaczy w rozmowie z nami Mateusz Rzemek, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy.

Kto jest pracodawcą kurierów aplikacji?

Zwraca on uwagę na kilka pułapek, które niesie za sobą ten rodzaj pracy. Trudno jest np. jednoznacznie stwierdzić, kto ustala takie warunki pracy, jak np. czas pracy, bo bardzo często decyduje o tym algorytm, a nie konkretna osoba. To niesie ze sobą duże ryzyko. Rzemek tłumaczy, że cyfrowe platformy, promując innowacyjne sposoby (formy) świadczenia usług, z jednej strony dostarczają nowych możliwości zarówno dla konsumentów (szerszy dostęp do towarów i usług), jak i przedsiębiorców (np. możliwość dostępu do szerszego grona klientów, czy rozwijania nowych przedsięwzięć biznesowych), a z drugiej strony generują ryzyka związane z brakiem ochrony prawnej i socjalnej osób świadczących pracę za ich pośrednictwem.

Czy dyrektywa platformowa poprawi sytuację?

– Ze względu na treść obecnie obowiązujących przepisów działania Państwowej Inspekcji Pracy w tym obszarze są mocno ograniczone i dopiero ustanowienie nowych regulacji prawnych, wynikających z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform internetowych powinno pozwolić na umożliwienie interwencji Inspekcji w takich sprawach, w tym w szczególności za pomocą przewidzianego dyrektywą domniemania istnienia stosunku pracy osób wykonujących zadania na rzecz platform cyfrowych – przewiduje Rzemek.

Zgodnie z dyrektywą, ustalenie istnienia stosunku pracy opierać się ma na faktach związanych z rzeczywistym wykonywaniem pracy, wskazujących na kontrolę i kierownictwo zgodnie z prawem krajowym, układami zbiorowymi pracy z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE. – Co istotne, dyrektywa zakłada, że państwa członkowskie powinny zapewnić ten sam poziom ochrony pracownikom platformowym bez względu na to, czy pozostają w bezpośrednim stosunku umownym z cyfrową platformą pracy, czy taka praca jest świadczona przez podmiot pośredniczący – tłumaczy specjalista.

Dodaje, że po wdrożeniu dyrektywy do polskiego porządku prawnego pracownicy platformowi powinni zyskać ochronę związaną z bezpieczeństwem i higieną pracy. Ponadto mają być oni informowani o stosowaniu zautomatyzowanych systemów monitorowania i podejmowania decyzji, które to systemy mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo i zdrowie osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform.

PIP zyska nowe narzędzia kontroli

Platformy cyfrowe będą musiały też udostępniać organom krajowym kluczowe informacje na temat swojej działalności i osób wykonujących pracę za ich pośrednictwem. Rzemek przyznaje, że obecnie organy kontrolne mają trudności z dostępem do tych danych, zwłaszcza w przypadkach, gdy platformy funkcjonują w kilku państwach członkowskich UE. Trudno jest wówczas ustalić podmiot, który powierza pracę lub na rzecz którego dana osoba wykonuje pracę. Wiele platform cyfrowych zakłada, że usługi są świadczone bezpośrednio przez samozatrudnionych przedsiębiorców (bądź też przez osoby przez nich zatrudnione). W praktyce usługi te są często świadczone przez osoby nieposiadające zarejestrowanej działalności gospodarczej. Wynagrodzenie jest wypłacane przez firmę prowadzącą platformę (z reguły jest to podmiot zarejestrowany za granicą) po potrąceniu przysługujących opłat, np. opłaty za wynajem samochodu.

Nowe przepisy także dla innych grup zawodowych?

– Państwowa Inspekcja Pracy od początku prac nad dyrektywą o pracownikach platform cyfrowych popiera jej główny cel, jakim jest poprawa warunków pracy tych osób zwłaszcza poprzez wprowadzenie środków ułatwiających określanie prawidłowego statusu takich osób przez wprowadzenie w ich przypadku domniemania zatrudnienia na umowie o pracę. Dyrektywa zakłada bowiem implementowanie do prawa każdego z państw członkowskich UE domniemania prawnego istnienia stosunku pracy pomiędzy cyfrową platformą pracy a osobą świadczącą pracę na jej rzecz, jeżeli stwierdzone zostają fakty wskazujące na kontrolę i kierownictwo nad taką pracą – tłumaczy rzecznik GIP. Dodaje on, że

choć wprawdzie przewidziane w dyrektywie domniemanie stosunku pracy dotyczy ograniczonego kręgu osób świadczących pracę za pośrednictwem platform cyfrowych, to stanowi to niewątpliwie krok w dobrym kierunku i asumpt do szerszej dyskusji nad kierunkiem krajowych rozwiązań prawnych w przyszłości, odnoszących się także do innych osób świadczących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy. – Wprowadzenie mechanizmu domniemania istnienia stosunku pracy do krajowego porządku prawnego powinno stać się początkiem dyskusji nad wprowadzeniem takiego domniemania w stosunku do wszystkich osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, w przypadku gdy faktyczne warunki wykonywania pracy wskazują na umowę o pracę. Z takiej samej ochrony powinni bowiem korzystać wszyscy pracownicy znajdujący się w takiej samej sytuacji, a nie tylko pracownicy wykonujący pracę za pośrednictwem platform cyfrowych – podsumowuje Mateusz Rzemek. Nowe przepisy zakładają, że jeżeli platforma cyfrowa będzie chciała wzruszyć domniemanie zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, musi udowodnić, że dany stosunek umowny nie jest stosunkiem pracy.

Dyrektywa została przyjęta w październiku 2024 r. Polska ma dwa lata na jej wdrożenie w życie.