5 złotych zasad skutecznego odmawiania

16.03.20
clock 3 min.
Joanna Sieradzka
Mówienie „nie” i tym samym stawianie granic bywa niepopularne. Często jest mylone z brakiem kultury, a przecież dobrze pojęta asertywność to podstawa naszego psychicznego dobrostanu. Czasem ciężko jest odmówić w sytuacji prywatnej, lecz prawdziwe schody zaczynają się, gdy „nie”musi usłyszeć nasz przełożony.

Dlaczego boimy się odmawiać? Przede wszystkim obawiamy się konsekwencji – w najlepszym wypadku szef wymusi na nas wykonanie zadania, w najgorszym – zwolni. Poza tym ryzykujemy też swoją opinię wśród zespołu: ktoś będzie musiał wykonać pracę, na którą się nie zgadzamy.

Nie warto jednak rezygnować z próby odmawiania wykonania zadania, jeśli wiemy, że mamy do tego prawo. Wzięcie kolejnego projektu czy raportu może spowodować, że ucierpi jakość naszej pracy i w rezultacie wszystkie zlecone zadania wykonamy w sposób niesatysfakcjonujący zarówno nas, jak i naszego szefa. Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy zadanie może narazić na szwank nasze zdrowie lub stoi w sprzeczności z prawem.

Wieczne duszenie w sobie chęci odmowy działa też destrukcyjnie na nasze ciało i umysł. Niewypowiedziane emocje, długotrwały stres – to pierwszy krok do rosnącej frustracji, zachwiania poczuciem własnej wartości, a w efekcie spadającej produktywności, wypalenia zawodowego, nawet chorób spowodowanych stresem. To czynnik, którego nie powinniśmy lekceważyć.

Skuteczne odmawianie

Po pierwsze – spokój i uprzejmość
Tylko spokój może nas uratować. Nie bój się! To Twój szef, nie naczelny wróg. Zaufaj własnym siłom i myśl o powodach, dla których odmawiasz, poczujesz się pewniej. Niezależnie od wszystkiego pozostań uprzejmy, ale stanowczy. Nic nie zadziała lepiej niż Twoje rzeczowe argumenty przedstawione w zrównoważony sposób.

Po drugie – bądź empatyczny
Nie odmawiaj dla zasady. Przełożony to też człowiek, może jego szef też zarzuca go pracą, bo pojawiły się dodatkowe projekty do zrealizowania. Może tym razem akurat nie warto odmówić? Zwracaj uwagę na uczucia innych osób i mów o tym głośno. „Rozumiem Twoje zdenerwowanie”, „Wiem, że to Twoje polecenie, ale nie mogę go wykonać, ponieważ…”.

Po trzecie – pozostań sobą
Nie sil się na nonszalancję, jeśli na co dzień nie jesteś nonszalancki. Nie musisz być przebojowy, aby być asertywny, wystarczy że będziesz wiedział, dlaczego mówisz „nie”. A warto tu podkreślić, że nie musisz przepraszać za to, że masz swoje zdanie.

Po czwarte – konkrety
Unikaj używania ogólników. Sformułowania typu „zawsze dajesz mi zbyt dużo pracy” zastąp konkretnymi informacjami „ostatni dodatkowy projekt, który przyjąłem, musiałem robić po godzinach, aby nie ucierpiały na tym moje stałe zadania”.

Po piąte – znaj swoje prawa
Dowiedz się, w jakich sytuacjach możesz odmówić przełożonemu. Nawet polecenie służbowe nie jest rozkazem. Jeśli na przykład dostaniesz do dojazdu do klienta niesprawny samochód, masz prawo odmówić skorzystania z niego, niezależnie od woli szefa.

Uczmy się trudnej sztuki odmawiania. Wbrew pozorom uargumentowana odmowa oczyszcza relacje. Ponadto podnosi nasze kompetencje interpersonalne i sprawia, że mamy poczucie siły sprawczej i bardziej w siebie wierzymy. A to niezastąpione uczucie spełnionego pracownika i człowieka.

O asertywności możesz przeczytać również w artykule:
https://praca.olx.pl/pracownik/post/badz-asertywny-czyli-jaki