Nowy kierownik na pokładzie, czyli jak przetrwać trudny początek

01.09.20
clock 5 min.
Joanna Sieradzka
Przed Tobą nowa, fantastyczna ścieżka kariery – obejmujesz funkcję kierownika… dobrze zgranego zespołu. Jak zacząć budować relacje, czego się wystrzegać i dlaczego nie warto dużo mówić i być kumplem? Podpowiadamy, jak dobrze rozegrać początki współpracy.

Kiedy zgrany, współpracujący już od pewnego czasu ze sobą zespół otrzymuje nowego przełożonego, zawsze jest to małe trzęsienie ziemi. Niezależnie od tego, czy będziesz kierownikiem zmiany i skład będzie rotował, czy zaopiekujesz się np. zespołem sprzedażowym – każdy Twój ruch będzie czujnie obserwowany i od pierwszych wspólnych tygodni pracy zależy, jak przyjmie Cię zespół i jak ułoży się wam współpraca.

Taka zmiana personalna to ogromna próba zarówno dla nowego szefa, jak i jego podwładnych, którzy przyzwyczaili się do pewnego stylu zarządzania, być może nawiązali z Twoim poprzednikiem głębokie relacje – pozytywne lub negatywne. Dlatego ten początkowy czas to swoisty okres próbny dla wszystkich.

Bądź świadom swoich mocnych stron

Niezależnie od tego, jak bardzo stresuje Cię nowa ścieżka i czy własny zespół obejmujesz pieczą po raz pierwszy czy ósmy – zawsze pamiętaj o tym, co sprawiło, że zajmujesz właśnie to stanowisko. Unikalne doświadczenie zawodowe, szczególny talent do rozwiązywania konfliktów, wynik awansu czy wygranej skomplikowanej rekrutacji, znajomość konkretnej branży – przykłady mocnych stron można mnożyć.

Kiedy początki współpracy nie idą po naszej myśli, może zdarzyć się, że stracisz wiarę w siebie i zastanowisz się, czy na pewno jesteś na właściwym miejscu. Tak, na pewno na nim jesteś. Tu przyda się zestaw Twoich wyjątkowych umiejętności, który możesz nawet zapisać sobie jako notatkę w telefonie i zerknąć na niego w razie potrzeby.

To z pozoru banalna podpowiedź, ale im bardziej będziesz pewien swoich kompetencji zawodowych i menedżerskich, tym łatwiej będzie Ci zarządzać i pokonywać początkowe trudności.

Dowiedz się, co zastaniesz

Wchodząc w rolę nowego szefa, postaraj się dowiedzieć maksymalnie dużo o swoim poprzedniku. Czy był lubianym i cenionym przełożonym, co za tym stało? Czy zespół przyjął z ulgą jego odejście czy może wprost przeciwnie, jest to dla nich niepowetowana strata? Taki background może pomóc wysondować nastroje i dostosować się do zastanej sytuacji.

Jeśli to tylko możliwe, postaraj się dowiedzieć czegoś o swoich przyszłych współpracownikach, może dzięki wsparciu swojego poprzednika lub pracownika działu HR będziesz mógł lepiej poznać swój zespół i dowiedzieć się czegoś więcej o ich umiejętnościach i doświadczeniu?

Zbierz też maksymalnie dużo informacji o charakterze Twojej pracy, zwyczajach panujących w firmie i jej kulturze organizacyjnej. Może utarło się, że nowy pracownik częstuje swój zespół ciastem? Jeśli będziesz starał się poznać te drobiazgi, masz szansę zyskać kilka punktów już na starcie.

Dużo słuchaj, mów niewiele

Jeśli będziesz miał możliwość porozmawiać choćby chwilę z każdym ze swoich pracowników – zrób to! Czy w toku codziennych zadań czy przy ekspresie do kawy – staraj się jak najlepiej poznać ludzi, z którymi pracujesz. Co ważne – głównie słuchaj, nie zajmuj ich swoimi przemowami, planami i wizjami. Im lepiej poznasz ich opinie, zwyczaje i funkcjonujące w firmie procesy, tym łatwiej będzie Ci płynnie zacząć pracę.

Jeśli zaczniesz swoją pracę od wprowadzania nowych porządków, może okazać się, że… powielasz stare błędy poprzedników.

Bądź szefem, nie kumplem

Nawet jeśli poprzedni przełożony był ulubieńcem zespołu, utrzymywali niemal przyjacielskie relacje i pracę łączyli z towarzyskimi wypadami – nie musisz, a nawet nie powinieneś starać się na siłę zaprzyjaźnić ze współpracownikami. Dlaczego?

Rozpoczynanie wspólnej pracy od szybkiego skracania dystansu może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast budowania relacji i płynnego wskoczenia na miejsce swojego poprzednika, możesz zostać potraktowany jako osoba starająca się wkupić w łaski zespołu. Będziesz mieć także kłopot z budowaniem autorytetu i egzekwowaniem poleceń, jeśli zatrze się granica pomiędzy szefem a kumplem.

Pozostaw Wasze relacje pozapracowe własnemu losowi – jeśli nawiąże się nić porozumienia i okaże się że np. wspólne wypady na ściankę wspinaczkową staną się zespołową tradycją – to wspaniale. Nie forsuj jednak jakichkolwiek tego typu rozwiązań, zwłaszcza na początku.

Informuj na bieżąco

Pierwsze tygodnie pracy na nowym kierowniczym stanowisku to czas, kiedy każda Twoja decyzja jest bacznie obserwowana i rozkładania na czynniki pierwsze przez podwładnych. Każdy zespół, nawet najbardziej zgrany, doceni Twoją transparentność działań i umiejętność komunikowania decyzji menedżerskich.

Jeśli planujesz wprowadzić jakieś zmiany (zwłaszcza te dotykające utartych już procesów i zwyczajów), informuj o tym z odpowiednim wyprzedzeniem, wytłumacz, co stoi za zmianą oraz pozostaw – o ile to możliwe – miejsce na opinie zespołu, a Twoi pracownicy na pewno to docenią.

Nie bój się – wiesz, co robisz

Nawet kiedy współpraca nie rozwija się dobrze, zespół ma kłopoty z zaakceptowaniem nowego przełożonego, a Tobie trudno się odnaleźć w nowych strukturach i zwyczajach – pamiętaj, że początki zawsze są trudne.

Oprócz nawiązywania relacji z zespołem, zbieraniu i planowaniu wymagań i zadań, masz przecież jeszcze liczne obowiązki związane ze sprawozdawczością, rozliczeniami lub innymi obszarami swojej pracy. Bycie szefem to ogromne wyzwanie, zwłaszcza jeśli pojawiasz się w nowym zespole.

Kiedy przytłoczą Cię nowości i lista zadań stanie się zbyt długa – przypomnij sobie swoją listę mocnych stron, weź głęboki wdech i pomyśl „przecież, wiem co robię”. To pozwoli Ci przetrwać i być może zaowocuje wspaniałą zawodową przygodą.