Na rynku inflacja, a pracownicy oczekują podwyżek

06.12.21
clock 6 min.
Marlena Charlińska
Z jednej strony rosną ceny i inflacja, a z drugiej obserwujemy dobrą koniunkturę na rynku pracy – ofert nie brakuje. Wcześniej, w pierwszym etapie pandemii, wzrost płac był raczej zamrażany, a część pracodawców zmuszona była obniżać pensję. Jednak obecna sytuacja motywuje pracowników do wnioskowania u pracodawcy o podwyżkę.

Pandemia niczym rozpędzony rollercoaster przynosi nieustanne zmiany. Wraz z pojawianiem się następnych fal rodzą się kolejne tendencje i zjawiska. Na początku pandemii obserwować można było pewne spowolnienie na rynku pracy. Potwierdzały to przeprowadzone przez OLX Praca badania w ramach raportu „Prognozy przyszłości – OLX Praca. Know How 2021”.

Według badanych pracodawców na początku pandemii firmy zachowawczo podchodziły do zmian w poziomie zatrudnienia, procesy rekrutacyjne były zawieszane bądź w ogóle ich nie podejmowano. Niepewna sytuacja przyczyniała się także do reorganizacji pracy, zmiany oferty benefitowej lub całkowitej rezygnacji ze świadczeń pozapłacowych. W przedsiębiorstwach najbardziej dotkniętych skutkami pandemii dochodziło do zwolnień lub zmiany wysokości etatów. W takiej sytuacji wzrost płac był raczej zamrażany.

Oczekiwania pracowników

Wśród pracowników, podobnie jak w przypadku pracodawców, również dominowała ostrożność. Niepewność zatrudnienia i ryzyko dalszych redukcji przyczyniało się do zmiany postaw pracowników i kandydatów. Priorytetem stała się stabilność. Pracownicy zachowawczo podchodzili do decyzji o zmianie pracy, wzrosło poczucie lojalności wobec firm, którym udało się uniknąć redukcji lub które przeprowadziły je po prostu po ludzku. W obliczu pandemii i wynikających z niej ryzyk mniejsze znaczenie miało atrakcyjne wynagrodzenie, benefity czy też wsparcie rozwoju w postaci szkoleń. W sytuacji kryzysu i zagrożenia te elementy uległy przewartościowaniu.

Późniejsza sytuacja, minimalizacja obostrzeń przyniosła korzystne zmiany na rynku pracy. Ofert zaczęło przybywać, szczególnie w niektórych branżach, jak np. w IT. Również, jeśli chodzi o poziom wynagrodzeń zaszły zauważalne zmiany.

Wzrost wynagrodzeń

Według ekonomistów obecnie przeciętny wzrost płac znacząco wyprzedza wzrost cen. Jak wynika z danych GUS przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w III kwartale wyniosło ponad 5,6 tys. zł brutto, czyli o 9,4% więcej niż rok wcześniej. Roczna inflacja wyniosła w tym czasie 5,4%. Wedle prognoz ekonomistów sytuacja w IV kwartale może być podobna, bo chociaż inflacja przekracza już 7%, to wzrost zarobków powinien utrzymać swoją wysoką dynamikę. Zmiany wynagrodzeń nie są oczywiście takie same w każdej branży.

Branża a poziom płac

Zdecydowanie tendencja do wzrostu wynagrodzeń będzie silniejsza w sektorach, w których przedsiębiorstwa muszą konkurować o pracowników, a więc chociażby w takich jak wspomniana już branża IT, centra usług wspólnych, handel, gospodarka magazynowa czy też budownictwo. Tam, gdzie jednak konkurencja jest niższa lub w przypadku przedsiębiorstw, które w wyniku pandemii mocno ucierpiały, jak na przykład w branży HoReCa, eventowej czy też kulturalnej, skok wynagrodzeń może następować znacznie wolniej [1]. Zmiany wysokości płac, choć zauważalne w niektórych branżach, nie uspokajają nastrojów wśród pracowników.

Wpływ inflacji na rynek pracy

Obecnie popyt na pracę jest duży, a liczba publikowanych ofert jest niezwykle wysoka, jednak ekonomiści zwracają też uwagę, że na szybką odbudowę zatrudnienia nadal niekorzystny wpływ mają ograniczenia podażowe, jak zatory w łańcuchach dostaw, wysokie ceny surowców i komponentów, które wymuszają przestoje w firmach (np. w sektorze motoryzacyjnym). Do tego wszystkiego koniec bieżącego roku może być trudny dla przedsiębiorstw ze względu na czwartą falę pandemii koronawirusa [2]. Niestety kolejna fala to nie jedyny powód do zmartwień.

Sytuacja ekonomiczna, wzrosty cen mogą powodować, że pracownicy zaczną żądać podwyżek od swoich pracodawców.

Z ostatnich badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia wynika, że aż prawie co trzeci Polak próbuje na różne sposoby podnieść obecnie swoje przychody. Blisko 19% badanych osób deklaruje, że szuka dodatkowej pracy, 8% chce zamienić obecną na lepiej płatną, natomiast o pójściu do pracodawcy po podwyżkę myśli 5% pracujących. Aż 95% respondentów jest zdania, że ceny będą dalej rosły, a 69% sądzi, że będzie to wzrost dynamiczny [3].

Presja płacowa

Rosnąca liczba ofert, duże zapotrzebowanie na pracowników i większa otwartość kandydatów na zmianę pracy, szczególnie w takich branżach, jak: przemysł, budownictwo, logistyka i handel mogą przyczyniać się do większej konkurencyjności na rynku pracy i trudności w pozyskiwaniu pracowników. Pracodawcy będą zmuszeni szukać sposobów na przyciągnięcie kandydatów.

Na pewno dużą rolę odgrywać będzie wynagrodzenie. To może jednak sprzyjać pojawieniu się zjawiska presji płacowej. Pracodawca powinien przeanalizować swoją politykę wynagrodzeń, koszty działalności i możliwości. Być może warto przyznać podwyżki pracownikom niż przykładowo ponosić koszty rekrutacji, szkoleń i onboardingu.

Jeśli jednak organizacja nie może pozwolić sobie na podniesienie wynagrodzeń, to może warto porozmawiać z pracownikami, wytłumaczyć im bieżącą sytuację firmy i np. zaoferować coś w zamian. Może istnieje taki rodzaj wsparcia, który jest pożądany przez pracowników, jak: dodatkowe dni urlopowe lub zmiana na elastyczny czas pracy, praca w trybie home office etc. Taki rodzaj wsparcia może wpłynąć na decyzję, czy dana osoba pozostanie lojalna wobec firmy i nie przejdzie do konkurencji. Z pewnością w tej trudnej sytuacji pracodawcy powinni być otwarci na dialog z pracownikami.

Według Andrzeja Kubisiaka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego na razie inflacja nie jest jeszcze napędzana wyższymi płacami. W jego opinii obecnie inflację pompują ceny gazu, prądu, paliwa i żywności. Niemniej nie wyklucza on pojawienia się spirali płacowo-cenowej w przyszłym roku. Widmo wzrostu cen będzie wywoływać niepokój zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców i chociaż na razie 12–13% firm deklaruje chęć podwyższania wynagrodzeń, to niestety, ale plany z nastaniem nowego roku mogą ulec zmianie [4].

Przypisy: