Liderzy w gorszej kondycji niż pracownicy

23.04.21
clock 7 min.
Marlena Charlińska
Pandemia zmienia naszą rzeczywistość, jak również unaocznia wiele problemów i obszarów, które wymagają uwagi. Jedną ze sfer życia, której warto się bliżej przyjrzeć jest długotrwały stres. Najnowszy raport związany z kondycją psychiczną pracowników i liderów nie pozostawia złudzeń – problem jest obecny i jest poważny.

Elastyczność i dostosowywanie się do zmian jest dzisiaj niezmiernie ważną umiejętnością. Niestety funkcjonowanie w zmianie, emocje w pracy czy ryzyko jej utraty często u wielu osób powodują stres. Umiejętność radzenia sobie z negatywnymi emocjami staje się zatem niezwykle ważnym obszarem i to nie tylko w środowisku pracy, ale również w życiu prywatnym. Jak radzimy sobie ze stresem?

Stan kondycji psychicznej pracowników i menedżerów postanowił zweryfikować zespół Human Power. Na podstawie badań przeprowadzonych w II i IV kwartale 2020 r. przygotował raport „Stresoodporni”, w którym przeanalizował jak pracownicy i liderzy radzą sobie z trudnymi sytuacjami, jak dbają
o odporność fizyczną oraz jak odnajdują się w pracy zdalnej.

Lęk, strach, irytacja, złość, ataki paniki

Jak pokazuje badanie, wraz z rozwojem pandemii emocje u pracowników i liderów ulegały zmianie.
I tak pod koniec roku, w porównaniu z drugim kwartałem, spadł odsetek osób, które doświadczały nieprzyjemnych emocji. Mniej osób deklarowało, że funkcjonuje w stałym napięciu fizycznym lub psychicznym, że doświadcza dużo lęku, strachu, irytacji, złości, gniewu, smutku czy przygnębienia. Niemniej trzeba tutaj mieć na względzie, że są to spadki od 10–20%.

Na twierdzenie: „Obecnie doświadczam dużo lęku i strachu” w II kwartale twierdząco odpowiedziało 47,8% ankietowanych, a pod koniec roku już tylko 32,5%. Z pewnością alarmujące jest to, że zarówno na początku, jak i pod koniec roku bardzo duża liczba osób przyznała, że doświadcza ataków paniki. W II kwartale było to aż 83%, a pod koniec roku 77,1%, a więc liczba osób doświadczających takiej reakcji na stres pozostała niezwykle wysoka.

Jak redukujemy napięcie?

Skoro raport pokazuje, że większość osób doznaje tak silnych emocji, to należy zadać pytanie, jak kontrolować emocje i jak rozładowywać stres? Czy pracownicy i liderzy biorący udział w badaniu znaleźli remedium na redukowanie stresu? Wyniki badań w tym obszarze są niestety dosyć wstrząsające. Aż 87,4% ankietowanych w II kwartale przyznało się, że, aby redukować napięcie i poradzić sobie z lękiem i niepokojem zdecydowało się na sięganie po środki uspokajające. Niewiele zmieniło się pod koniec roku, bo aż 81,4% badanych potwierdziło korzystanie z takiej formy pomocy.

Innym środkiem, z którego korzystamy jest niestety alkohol (o tym problemie pisaliśmy też TUTAJ). Aż 77,5% respondentów w II kwartale i aż 72,4% w IV kwartale 2020 r. przyznało, że sięga po alkohol, aby uspokoić swoje myśli. Alkohol i inne używki mają charakter „ucieczkowy”.

Pijąc, na chwilę zapominamy o problemach, rozluźniamy się zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Niemniej jest to tylko niwelowanie dyskomfortu emocjonalnego, a nie rozwiązywanie rzeczywistych problemów, stąd cieszy fakt, że poza używkami respondenci badania wskazali również na inne drogi radzenia sobie ze stresem.

Około 66% respondentów z II kwartału i 57,2% z IV kwartału w ramach walki ze stresem zadeklarowało, że poświęca swój czas czynnościom, które sprzyjają relaksowi i regeneracji, a są nimi:

  • czytanie,
  • rozwijanie swoich pasji,
  • rozmowy z przyjaciółmi
  • słuchanie muzyki.

Oprócz tego osoby biorące udział w badaniu przyznały, że w ramach strategii radzenia sobie z nieprzyjemnymi emocjami, w czasie trwania pandemii, świadomie ograniczają śledzenie wiadomości na temat koronawirusa (II kwartał 60,2%, IV kwartał 49,5%). Znacznie mniejsza liczba respondentów natomiast korzysta z aktywności fizycznej jako środka niwelującego negatywne emocje. „Ćwiczę co najmniej 3 razy w tygodniu” – takiej odpowiedzi udzieliło kolejno w II kwartale 43,9%, a pod koniec roku już tylko 35,3%.

Osoby biorące udział w badaniu przyznały, że w ramach strategii radzenia sobie z nieprzyjemnymi emocjami, w czasie trwania pandemii, świadomie ograniczają śledzenie wiadomości na temat koronawirusa.

Najmniejszą popularnością cieszą się natomiast techniki relaksacyjne i oddechowe. Wielka szkoda, gdyż dla osób zmagających się przykładowo z trudnościami z zasypianiem medytacja może być świetnym rozwiązaniem i przynieść uzdrawiający sen, który jest niezwykle ważny w procesie walki ze stresem. Problem zasypiania i snu jest jak najbardziej realny i poważny. Według wyników badania aż 61,9% osób w II kwartale doświadczało takich trudności.

Liderzy w gorszej kondycji psychicznej niż pracownicy

Jak się okazuje, pandemia i towarzyszące jej wyzwania miały różny wpływ na kondycję psychiczną i zależały również od piastowanych stanowisk w organizacji. Wraz z rozwojem pandemii zwiększały się różnice w stanie emocjonalnym pomiędzy osobami pełniącymi funkcje kierownicze a osobami na innych stanowiskach.

Z przeprowadzonego badania wynika, że liderzy są w gorszej kondycji psychicznej niż pracownicy. Niemal 55% badanych liderów wskazało pod koniec roku na problemy ze snem. Według raportu liderzy częściej zmagają się z negatywnymi emocjami, takimi jak: lęk i strach, irytacja, złość, gniew (blisko 4 na 10 liderów). Smutek, przygnębienie i zniechęcenie, odczuwa blisko 3 na 10 liderów. Ponad połowie trudno jest zapanować nad swoimi emocjami w sytuacjach stresujących.

Niestety stres w pracy, wyzwania w pandemii, przeniesienie pracy stacjonarnej na zdalną, oraz presja wyników powoduje, że liderzy częściej niż pracownicy sięgają po środki uspokajające lub alkohol. To pokazuje, jak niezwykle ważne jest nauczenie się innych form radzenia sobie ze stresem i dbanie o swoją kondycję psychiczną.

Czas na zmiany…

Jak wiemy alkohol i inne używki są tylko krótkoterminowym i bardzo złudnym rozwiązaniem. Nie poprawiają kondycji ani psychicznej, ani tym bardziej fizycznej. W walce ze stresem może czasami pomóc zmiana prostych elementów, jak chociażby nawyków żywieniowych i zdrowa dieta.

Z danych raportu wynika, że 51,8% liderów w trakcie pracy nie dba o to, by mieć czas na zjedzenie posiłku czy spokojne wypicie herbaty, a aż 68,4% z nich zadeklarowało, że codziennie je słodycze i pije słodzone napoje. Prawie połowa z nich spadki energii niweluje kawą lub energetykami.

W celu dostosowania diety do warunków życiowych można rozważyć skorzystanie z pomocy dietetyka, który ułoży odpowiedni plan żywieniowy. Dobrym rozwiązaniem w walce ze stresem jest oczywiście aktywność fizyczna. Dzisiaj wiele rodzajów takiej aktywności można wykonywać w domu, bez konieczności inwestowania w sprzęt. Na wielu kanałach na YouTube dostępnych jest mnóstwo darmowych planów treningowych, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. Jeśli jednak nie jesteśmy fanami aktywności fizycznej, to ujście dla stresu możemy znaleźć w swoich pasjach i innych aktywnościach.

Ważne, aby sprawiały nam one radość i pozwalały się odprężyć. Nie ma znaczenia, czy będzie to gotowanie, malowanie, uprawa ogródka czy sklejanie modeli. Powinniśmy znaleźć czas na to, co przynosi nam radość i pozwala oderwać się od codziennych problemów.

Niezmiernie ważne jest też dbanie o jakość snu i wysypianie się. Warto również ograniczyć śledzenie social mediów. One również mogą być źródłem stresu. Nieustannie nękające nas powiadomienia, pojawiające się reklamy, informacje o szkoleniach, nowościach z branży czy zagrożeniach mogą wzmagać negatywne uczucia, a nawet stany lękowe (o tym, jak poradzić sobie ze stresem cyfrowym pisaliśmy TUTAJ).

Pamiętajmy, że permanentny stres jest dla nas niezdrowy, jeśli więc stan nerwowości, niepokoju przedłuża się, to warto rozważyć pomoc psychologa i umówić się na spotkanie ze specjalistą. Terapia może pomóc w walce ze stresem i nauczyć nas, jak zachowywać równowagę emocjonalną.