Falstart z wypowiedzeniem. Jak wycofać swoją rezygnację z pracy?

03.02.22
clock 6 min.
Kinga Makowska
Nieudana zmiana pracy, ciąża czy obietnica podwyżki – jest wiele powodów, dla których możemy chcieć zatrzymać dotychczasową posadę. Nawet jeśli chwilę wcześniej złożyliśmy wypowiedzenie. Czy wypowiedzenie umowy o pracę można wycofać? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta.

Jak z reguły wyobrażamy sobie rozstanie z pracodawcą? Zaczyna się od emocjonalnej decyzji: to koniec! Wydrukowaniu i podpisaniu wypowiedzenia towarzyszy lekki stres. Gdy dokument znajdzie się na biurku szefa, pracownik już jest myślami w zupełnie nowym miejscu pracy. Lubimy opowiadać historie o tym, jak ktoś rzucił papierami, jednak o wiele rzadziej rozmawiamy o cichych powrotach osób, które chciały się zwolnić… ale zostały.

Przeczytaj także: W obronie „jumpera”. Poznaj powody, dla których młodzi zmieniają pracę

Nic dziwnego – wypowiedzenie umowy o pracę często bywa elementem negocjacji wyższego wynagrodzenia lub zmiany stanowiska. Zdarza się również, że osobie planującej odejście w ostatniej chwili nie udaje się porozumieć z nowym pracodawcą. Wiemy, że powroty się zdarzają – tylko jak wyglądają od strony prawnej? Czy chcąc wycofać wypowiedzenie, jesteśmy zdani na dobrą wolę obecnego pracodawcy? A może istnieją przepisy, które chronią nas w tej skomplikowanej sytuacji?

Cofnięcie wypowiedzenia

Umowę o pracę mogą wypowiedzieć obie strony – zarówno pracownik, jak i pracodawca. Jednak w Kodeksie pracy nie ma przepisu, który jasno określałby zasady wycofania rzeczonego wypowiedzenia. Oznacza to, że w tym zakresie obowiązuje Kodeks cywilny, a konkretnie zasady dotyczące oświadczeń woli.

Według artykułu 61 i 62 Kodeksu cywilnego każde oświadczenie woli uznaje się za złożone w momencie, gdy doszło do adresata w formie umożliwiającej zapoznanie się z jego treścią. Jeżeli więc przykładowo wysłaliśmy wypowiedzenie pocztą, za datę złożenia uznajemy datę dostarczenia pisma do przełożonego. W przypadku informacji przesłanej e-mailowo, będzie to data otrzymania maila.

Potrzebna będzie zgoda przełożonego!

Do kiedy, licząc od daty dostarczenia, możemy wycofać wypowiedzenie, jeżeli zmieniliśmy zdanie? Tu sytuacja się komplikuje. W świetle Kodeksu cywilnego, aby takie odwołanie nie wymagało zgody drugiej strony, musi zostać dostarczone jednocześnie z wypowiedzeniem lub przed wypowiedzeniem. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której (dosłownie) cofamy czas, a odwołanie wypowiedzenia z reguły jest konsekwencją zmiany osobistych okoliczności lub ponownej analizy sytuacji zawodowej. Dlatego w zdecydowanej większości przypadków, aby wycofanie wypowiedzenia było skuteczne, potrzebujemy zgody firmy, z którą zawarliśmy umowę. Oznacza to, że złożenie odwołania powinno być poprzedzone rozmową z przełożonym o warunkach pozostania w firmie. W większości organizacji proces ten nie jest sformalizowany, jednak istnieją pewne wytyczne pomocne w przygotowaniu do tego typu rozmowy.

Kto powinien zainicjować rozmowę?

Co powinna zrobić firma, jeżeli pracownik składa wypowiedzenie? Dobrą praktyką jest rozmowa jeszcze zanim okres wypowiedzenia upłynie. Jeżeli pracodawca nie wyszedł z inicjatywą takiego spotkania (nazywanego często exit interview lub stay interview), warto zastanowić się nad przyczynami. Niestety wiele organizacji nie posiada procedur w tym zakresie, przez co bardzo dużo zależy od doświadczenia i umiejętności liderskich przełożonego.

Dobry szef powinien zareagować, gdy pracownik sygnalizuje chęć odejścia z zespołu. Czasami jednak istnieją obiektywne przyczyny, które uniemożliwiają zorganizowanie rozmowy jak najszybciej (np. urlop czy wyjazd).

Jeżeli widzimy, że nasz szef jest bardzo zajęty, a chcemy jak najszybciej porozmawiać o złożonym wypowiedzeniu i potencjalnie je wycofać, nie bójmy się wyjść z inicjatywą. Dotyczy to zwłaszcza negocjacji podwyżkowych – w wielu firmach podniesienie wynagrodzenia pojedynczemu pracownikowi wymaga licznych zgód i rozmów na szczycie, na co nie zawsze jest czas przy krótkim okresie wypowiedzenia.

Rozmowa z przełożonym – jak się przygotować?

Przede wszystkim, wyjaśnijmy przełożonym okoliczności złożenia wypowiedzenia, skupiając się na wcześniejszych przyczynach. Co sprawiło, że chcieliśmy odejść z organizacji i co się zmieniło. Jeżeli chcemy wycofać swoją rezygnację, to musi być ku temu jakiś powód. Ważne, żeby nasza chęć pozostania w firmie była autentyczna.

Przykładowo, jeżeli chcemy wycofać wypowiedzenie, ponieważ nowy pracodawca wycofał się ze złożonej nam oferty, ale wiemy, że zaraz i tak będziemy szukać innej pracy, to warto zastanowić się, czy nie wolimy utrzymać wypowiedzenia w mocy, nawet jeżeli oznacza to chwilowy brak stabilności zawodowej.

Podobnie, jeżeli za naszym wypowiedzeniem stały poważne przyczyny, które nie uległy zmianie – np. toksyczna atmosfera w firmie, mobbing czy inne czynniki mające negatywny wpływ na nasz dobrostan. Przygotowując się do rozmowy, spróbujmy odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

  • Dlaczego złożyłem/-am wypowiedzenie?
  • Co od tego czasu się zmieniło?
  • Czego potrzebuję od mojego pracodawcy, żeby dobrze czuć się w obecnej firmie?
  • Co mogę dać od siebie w zamian?

Czy pracodawca musi wyrazić zgodę na wycofanie wypowiedzenia?

Niestety, tak. Oznacza to, że firma może nie zgodzić się na nasz powrót. Istnieje natomiast dodatkowa okoliczność, którą należy uwzględnić w analizie sytuacji. Występuje ona, jeżeli pracownik złożył oświadczenie woli o wypowiedzeniu pod wpływem błędu, podstępu lub groźby.

Przykład: złożyliśmy wypowiedzenie, nie wiedząc, że jesteśmy w ciąży, a ta wiedza sprawiłaby, że nie zdecydowalibyśmy się na rozwiązanie umowy o pracę. W takiej sytuacji sąd może uznać wypowiedzenie za nieważne. Podobnie w przypadku sytuacji, gdy ktoś namówił nas do rezygnacji z pracy, przekazując fałszywe informacje lub wywierając nacisk. Pamiętajmy jednak, że przed wejściem na drogę sądową warto sięgnąć po środki polubowne. Jeżeli podjęliśmy decyzję o odejściu na podstawie pochopnych lub nieaktualnych przesłanek, uwzględnijmy to w uzasadnieniu wycofania rezygnacji.

Przeczytaj również inne artykuły Kingi Makowskiej: