Dziennikarz z wykształcenia czy z wyboru?

05.08.21
clock 6 min.
Patrycja Polaczuk-Rutkowska
W roku akademickim 2020/2021 liczba chętnych na jedno miejsce na dziennikarstwo i komunikację społeczną (Uniwersytet Wrocławski) wynosiła 10.9, a na Uniwersytecie Warszawskim – 7.3. Od lat kierunek ten cieszy się dużym zainteresowaniem. Kojarzy się z twórczością, kreatywnością i pracą w dynamicznym, ciekawym środowisku. Nie wszyscy jednak absolwenci znajdują zatrudnienie w redakcjach, ponieważ popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Jakie więc perspektywy stoją przed przyszłymi ludźmi mediów?

„Spotlight”, „Czwarta władza” czy „Wszyscy ludzie prezydenta”. To tylko niektóre historie z dużego ekranu, przedstawiające pracę dziennikarzy – ludzi bezkompromisowych, z pasją i poczuciem misji. Jeszcze nie tak dawno zawód ten kojarzył się z pewnym etosem i staniem na straży podstawowych wartości. Zapewne niejeden absolwent dziennikarstwa marzy po cichu o pracy dla największych agencji prasowych lub o tym, żeby za kilka lat to właśnie jego nazwisko zostało wytypowane do nagrody Grand Press.

Odkąd pojawił się internet, specyfika zawodu dziennikarza uległa dużym zmianom. Z jednej strony świat wirtualny otworzył go na nowe możliwości, a młodzi mają więcej sposobności do zdobycia cennego doświadczenia. Z drugiej strony obecnie „każdy” może pisać i być czytanym lub słuchanym online, a portale internetowe bardziej niż rzetelną informacją, zainteresowane są clickbaitowym newsem, co z kolei znacząco obniżyło poziom profesjonalizmu w tej profesji.

Praktyka czyni mistrza

Jeszcze będąc na studiach, warto zainteresować się zdobyciem doświadczenia. Taką możliwość oferują studenckie rozgłośnie, gazety, kanały na YT czy serwisy internetowe. W ten sposób pod okiem starszych kolegów i koleżanek oraz pracowników uczelni można poznać praktyczną stronę zawodu. Dodatkową zaletą takiej aktywności jest możliwość wzbogacenia absolwenckiego résumé (podobnie jak poprzez obowiązkowe na wielu uczelniach praktyki studenckie, które dają sposobność pierwszych szlifów w gronie zawodowych dziennikarzy).

Inną szansą na wykorzystanie wiedzy teoretycznej jest założenie tematycznego bloga lub samodzielne prowadzenie kanałów w mediach społecznościowych. To staje się domeną nie tylko dziennikarzy z wykształcenia, ale również osób, które posiadając umiejętność ciekawego formułowania wypowiedzi ustnych i pisemnych, dzielą się z innymi swoimi zainteresowaniami, relacjonują podróże, przeprowadzają wywiady czy publikują poczytne artykuły.

Dlatego też idąc na studia, warto mieć od początku otwarty umysł i elastyczne podejście, ale przede wszystkim ciężko pracować nad swoim warsztatem. Wielu dziennikarzy twierdzi, że tematy leżą na ulicy. I tylko ci, którzy są ambitni i pracują nad sobą, podnoszą te tematy i realizują się w dziennikarstwie.

Dziennikarstwo internetowe

Tak jak wspomniałam na początku, dużą zaletą świata wirtualnego jest to, że daje on młodym i zdolnym ludziom znacznie więcej sposobności do wykazania się swoim talentem. Dzięki internetowi zawód dziennikarza stał się bardziej dostępny. Wiadomo, że nie każdy, kto publikuje, posiada stosowne merytoryczne przygotowanie czy dyplom jednej z wyższych uczelni. Niestety zdarza się, że w pogoni za newsem, niektórzy działają wbrew dziennikarskiej etyce. Choć są to sytuacje skrajne, w efekcie obniżają znacząco standardy oraz wpływają negatywnie na społeczne zaufanie do tego zawodu.

Zawód dziennikarza jest z pewnością tym, który od dawna umożliwia pracę w trybie hybrydowym lub zdalnym.

W dobie mediów społecznościowych osoba, która ciekawie pisze, znajduje interesuje tematy lub przeprowadza coraz lepsze wywiady z osobami publicznymi, niezależnie od tego w jak dużym medium pracuje, może zostać dostrzeżona przez większe redakcje.

Dziennikarskie zarobki

Profesja ta kojarzy się z dużą dozą niezależności, nienormowanymi godzinami pracy i brakiem rutyny. Wymaga od adeptów lekkiego pióra, sprawnego łączenia faktów, ciekawości, szerokiej wiedzy o świecie oraz łatwości w nawiązywaniu kontaktów. Od samego początku kariery warto postawić przede wszystkim na intensywną pracę i budowanie ciekawego portfolio.

Dziennikarze „newsowi” niejednokrotnie pracują pod presją czasu. Jeśli potrafią wyszukać nietuzinkowy temat, tworzą świetne materiały, mają szansę na premię lub awans. Jednocześnie praca ta nie zawsze gwarantuje stałą pensję i pewną posadę. Obok wysokiej konkurencji, niepewne zarobki (jeśli dziennikarz ma płacone „za wierszówkę”) oraz brak stabilności zatrudnienia (publicyści często są freelancerami) mogą stanowić największy minus tego zawodu.

Realia rynkowe pokazują też, że inaczej zarabia się pracując w prasie, a inaczej gdy publikuje się w najważniejszych informacyjnych portalach internetowych. Tak naprawdę tylko nieliczni, nie licząc prezenterów czy reportów telewizyjnych, zarabiają w Polsce naprawdę dobre pieniądze, choć ich zarobki wciąż są owiane tajemnicą.

Jeśli nie w redakcji, to gdzie?

Nie wszyscy absolwenci studiów dziennikarskich to przyszli redaktorzy naczelni. Na szczęście kierunek ten zapewnia zdobycie wszechstronnej wiedzy, którą można wykorzystać z powodzeniem na innych stanowiskach. Absolwenci niejednokrotnie znajdują zatrudnienie w agencjach reklamowych i marketingowych lub w administracji publicznej.

Tworzenie treści jest tam ważnym elementem pracy, dlatego osoba z doświadczeniem w pisaniu może się tam świetnie odnaleźć. Wiele osób wybiera zawody takie jak specjalista ds. PR, rzecznik prasowy, wykładowca, korektor, copywriter czy doradca do spraw mediów.

Dużo łatwiej na rynku pracy mają osoby ze znajomością języków obcych lub specjalizacją w konkretnej dziedzinie. Można dzięki temu rozpocząć pracę dla międzynarodowych agencji, takich jak Reuters czy Bloomberg, zostać ekspertem ds. polityki zagranicznej, medycyny, finansów lub ochrony przyrody. Wielu dziennikarzy z dużym doświadczeniem decyduje się na pisanie książek (np. reporterskich) lub prowadzenie tematycznego serwisu.

Ukończenie dziennikarstwa na wybranej uczelni z pewnością otwiera interesujące perspektywy, o ile podejdzie się do etapu studiów perspektywicznie i jak najwcześniej zacznie się zdobywać doświadczenie. Jest to zawód dla osób odważnych, ambitnych i lubiących się rozwijać.

Dziennikarze mają ogromny wpływ na sytuację społeczno-ekonomiczno-polityczną i nie bez powodu media nazywane są czwartą władzą. Jednakże jest to często obraz wyidealizowany. Jeśli nawet nie uda nam się zdobyć Pulitzera, zawsze możemy rozpocząć niezwykłą przygodę, wykorzystując nabytą wiedzę w innej branży.