6 porannych nawyków, które pomogą Ci zacząć lepiej dzień w pracy

22.02.22
clock 7 min.
Patrycja Polaczuk-Rutkowska
Poznaj nawyki, które zmienią Twoje nastawienie, zminimalizują poranną nerwówkę, pomogą w lepszej organizacji dnia oraz zwiększą koncentrację w pracy. Brzmi zbyt optymistycznie? Możliwe, ale to, jak zaczynamy dzień, często odbija się na tym, jak podchodzimy do codziennych obowiązków. Skoro w pracy mamy do czynienia z sytuacjami stresującymi, zadbajmy o to, żeby poranki dawały nam więcej energii do działania i zadowolenia.

Zrywasz się rano po kolejnym już alarmie drzemki. Dzieci jeszcze w łóżkach, pies skomle pod drzwiami wyjściowymi, a Twój mózg rejestruje jedynie sygnał GPS, naprowadzający Cię na ekspres do kawy. Wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej… A skończyło się jak zwykle. Serial oglądany do późna, brak planu na następny dzień, dzieci niespakowane na zajęcia, a Twój smartwatch przypomniał Ci, że znów nie ukończyłeś swojego wyzwania.

Takie poranki w biegu i stresie nie nastrajają dobrze na kolejne godziny spędzone w pracy. Co więcej, w naszych głowach mogą kotłować się wyrzuty sumienia i negatywne myśli. Brakuje nam poczucia sprawczości, mamy kłopot z systematycznością i jesteśmy przekonani, że dyscyplina to na pewno nie jest w tym momencie nasza mocna strona.

Warunkiem spokojniejszego oraz bardziej efektywnego poranka, bez nadmiernego stresu i pośpiechu jest wcześniejsze wstawanie. Ale żeby móc to wdrożyć, potrzebujemy:
szybszego kładzenia się spać, po to, by móc przespać więcej niż 5 godzin,
świadomości tego, że zmiana ta nie zadzieje się z dnia na dzień, ale stopniowo, jak z wprowadzaniem każdego nowego nawyku.

Czy chcesz wejść do „klubu 5 rano” i powiększyć grono ludzi sukcesu – szczęśliwych i spełnionych (tak przynajmniej twierdzi autor książki „Klub 5 rano. Szczęśliwy poranek zmienia wszystko” Robin Sharma), czy wolisz mieć po prostu pół godziny tylko dla siebie, wcześniejsze wstawanie z pewnością wprowadzi do porannej rutyny więcej spokoju i satysfakcji? A to może korzystnie wpłynąć na Twoją efektywność w pracy, poczucie sprawczości i kontrolowania swojego życia, a także na nastawienie do wyzwań czy pojawiających się na zawodowej drodze trudności.

A oto 6 porannych nawyków (część z nich do wyboru):

1. Chcesz wstawać wcześniej? To zasypiaj wcześniej

Ważne, żebyś dbał/dbała o zdrowy i odpowiednio długi sen. Zgadzam się, że kiedy mamy na głowie życie zawodowe i rodzinne, jest to bardzo trudne, ale niekiedy nawet o pół godziny dłuższy sen i zdrowe wieczorne nawyki mogą dużo zmienić. Przed pójściem spać nie „wertuj” więc portali społecznościowych i zapomnij o kolejnym odcinku nowego serialu, tylko przygotuj się na następny dzień. W pierwszej kolejności zaplanuj go i określ kilka najistotniejszych zadań do realizacji. Zastanów się, co musisz załatwić następnego dnia w pracy i poza nią. Przygotuj ubrania, spakuj torbę/plecak i przyszykuj lunch do pracy (do szkoły dla najmłodszych).

Gwarantuję, że rano będziesz odczuwać mniejszy stres związany z szykowaniem się i ogarnianiem najbliższych.

2. Zacznij dzień od wody

Kawa może chwilę poczekać. Nasze organizmy po całej nocy potrzebują nawodnienia, tym bardziej w sezonie zimowym, kiedy powietrze w domach jest bardziej suche. Ważne, żeby woda nie była zupełnie zimna i „czysta”. Dodaj do niej sok z cytryny, a jeśli lubisz – również łyżeczkę miodu. Kilka łyków letniej wody sprawi, że Twoje jelita zaczną pracować.

3. Zadbaj o ruch

Narzekasz na brak czasu na sport? Oto co możesz zrobić z wolną, poranną chwilą, kiedy reszta załogi jeszcze smacznie śpi. Poćwicz jogę, stretching, idź na szybki spacer lub krótki bieg albo posłuchaj audiobooka na orbitreku. Wystarczy 15 minut, żeby poczuć zastrzyk energii.

4. Tylko 5 stron

Słyszysz, żeby się rozwijać, czytać i poszerzać wiedzę, ale niestety czas po pracy zajmują Ci inne obowiązki. A co powiesz na lekturę branżowych książek lub klasyki przy kubku aromatycznej kawy (po tym oczywiście, jak już wypijesz szklankę wody)? Wystarczy 5 stron dziennie. W skali roku daje nam to 1825 przeczytanych stron! A to już 5 – 6 książek, co przy obecnym poziomie czytelnictwa w Polsce, plasowałoby Cię w dość elitarnej grupie.

5. Chwila tylko dla siebie

Poranki możesz przeznaczyć na rozwój osobisty, prowadzenie dziennika, afirmację, wizualizacje czy praktykę wdzięczności. Może być to czas wyciszenie – bez muzyki, radia i porannych okrzyków, towarzyszących walce o pierwszeństwo w łazience. Zadbaj o swój wewnętrzny spokój oraz równowagę. Wspomniane wizualizacje czy afirmacja mogą w tym naprawdę pomóc. Liczy się systematyczność i otwarcie na nowe doświadczenie. Badania naukowe dowodzą, że gdy wyobrażamy sobie siebie wykonujących jakąś czynność (czy osiągnięcie jakiegoś celu), wówczas w naszym mózgu zachodzą te same procesy, które by zachodziły, gdybyśmy realnie podejmowali tę aktywność. W ten sposób ćwiczą sportowcy. To nie magia, tylko tak działa nasz mózg.

6. Wycisz się

Jesteśmy permanentnie atakowani przez różnego rodzaju bodźce: hałas, ruch, światła, komunikaty w telefonach oraz natłok informacji. Potrzebujemy regeneracji – nasz mózg jej potrzebuje. Jeśli wstaniesz choćby 30 minut wcześniej, masz szansę wykonać kilka asan jogi na dobry dzień albo oddać się medytacji. Zapewni Ci to spokój, zwiększy Twoją koncentrację i pomoże odnaleźć się w sytuacjach stresujących.

Co myślisz, czytając powyższe punkty? Masz ochotę coś zmienić w swojej codzienności? Może w przypływie wewnętrznej motywacji zdecydujesz, że od jutra Twoje życie będzie wyglądało zupełnie inaczej?

Niestety muszę Cię rozczarować. Nie łudź się, że z dnia na dzień uda Ci się wprowadzić zdrowe nawyki i wszystko będzie jak… na Instagramie. Swoją poprzeczkę ustaw nisko i zastosuj taktykę małych kroków. Nie chodzi też o to, żeby każdego ranka czytać, biegać, medytować i jeszcze przez 10 minut wizualizować swój sukces. Wybierz to, na czym Ci najbardziej zależy, ale też taką czynność, której wprowadzenie przyjdzie Ci stosunkowo łatwo. Chodzi o to, żeby nie zrazić się początkowymi niepowodzeniami. Skoro od lat wstajesz z trudem o 7.00, bo wieczorami do późna oglądasz seriale, zadziałaj z przyczyną swojego zmęczenia. Chyba nie wierzysz, że możesz kłaść się późno, wstawać o 5.00 i mimo wszystko funkcjonować na pełnych obrotach przez cały tydzień?

Nie łudź się, że z dnia na dzień uda Ci się wprowadzić zdrowe nawyki i wszystko będzie jak… na Instagramie. Swoją poprzeczkę ustaw nisko i zastosuj taktykę małych kroków.

Pierwszego dnia wstań 15 minut wcześniej i ciesz się z przygotowanej poprzedniego wieczoru owsianki, którą możesz tylko odgrzać na śniadanie. Po tygodniu lub dwóch spróbuj wstać 30 minut wcześniej i dodaj do swojej rutyny np. czytanie albo poranne rozciąganie. Możliwe, że to już znacznie poprawi Twoje samopoczucie i wzmocni poczucie kontroli nad własnym życiem.

Może lektura jednej z poniższych książek pomoże Ci w zmianie swoich porannych nawyków:

  • „Fenomen poranka” – Hal Elrod
  • „Klub 5 rano. Szczęśliwy poranek zmienia wszystko” – Robin Sharma
  • „Codzienne rytuały. Jak pracują wielkie umysły” – Mason Currey.

A na koniec ważne 3 razy NIE:

  • NIE zaczynaj dnia od przeglądania swojego telefonu – firmowa poczta poczeka, a świat się nie zatrzyma, jeśli zaraz po przebudzeniu nie sprawdzisz LinkedIna.
  • NIE ograniczaj porannego posiłku do kawy – pamiętaj o śniadaniu i wodzie.
  • NIE poddawaj się – znów alarm nie dał rady Cię dobudzić? Spraw sobie budzik i spróbuj raz jeszcze lub umów się z kimś, kto również chce wstawać wcześniej na wzajemne budzenie.

Powodzenia!

Źródła: